Opinie o studiach:

» Kuba Serafin: Działalność w Kole Naukowym Amerykanistyki sprawiła, że jeszcze bardziej rozwinąłem swoją amerykanistyczną pasję i mogłem wspólnie z innymi osobami zarażać nią innych.

 

Rozpoczęcie studiów na Amerykanistyce uważam za jedną z najlepszych decyzji w swojej studenckiej karierze. Ponieważ studia na IAiSP UJ pozwoliły mi rozwinąć nie tylko moją wiedzę na temat USA i Kanady, ale przede wszystkim moją pasję w tym przedmiocie, którą poszerzam każdego dnia i to nie tylko w celu przygotowania się na zajęcia. Wiedza i pasja rozwinęła się w wielkiej mierze dzięki świetnym wykładowcom, którzy w sposób ciekawy i potrafiący zainspirować prowadzą swoje zajęcia. To również  atmosfera Instytutu oraz podejście prowadzących do osoby studenta i swoich przedmiotów sprawia, że wiele osób z przyjemnością każdego dnia przekracza progi Instytutu. Dlatego też w takich okolicznościach poznanie dobrych znajomych było czystą formalnością. Na Amerykanistyce poznałem wiele osób, z którymi mogę porozmawiać o rzeczach, które są dla nas polem wspólnych zainteresowań. Natomiast działalność w Kole Naukowym Amerykanistyki sprawiła, że jeszcze bardziej rozwinąłem swoją amerykanistyczną pasję i mogłem wspólnie z innymi osobami zarażać nią innych.  Podsumowując, IAiSP UJ jest idealnym miejscem dla osób, które chcą w kreatywny i aktywny sposób rozwijać swoją wiedzę, która w szybki sposób przerodzi się w coś więcej niż zestawienie suchych faktów.

 

» Iza Świerkot: Dzięki amerykanistyce zdobyłam doświadczenie, które wykorzystuję teraz w pracy zawodowej.

 

Amerykanistyka była moim drugim kierunkiem studiów, który wybrałam ze względu na swoje zainteresowania. Miała być dodatkiem, uzupełnieniem dla pierwszego, teoretycznie tego bardziej "życiowego" kierunku studiów. Jak pokazały ostatnie lata, takie podejście było więcej niż błędne... To dzięki IAiSP miałam możliwość studiowania w USA jako stypendystka Copernicus Society for America, choć wielu marzenia o amerykańskiej uczelni wydają się być odległe i nierealne. Dzięki amerykanistyce zdobyłam również doświadczenie, które wykorzystuję teraz w pracy zawodowej. W związku z zaangażowaniem w działalność KNA UJ poznałam niesamowitych ludzi z Polski i ze świata, a jako organizator i prowadząca licznych wydarzeń koła, zdobyłam umiejętności doceniane przez pracodawców i przydatne w życiu zawodowym.

» Paulina Szadkowska: Oprócz cudownej kadry mamy też wspaniały sekretariat - najlepszy na całym UJ, każdy to potwierdzi!

 

Amerykanistykę upatrzyłam sobie w liceum i od tamtego momentu nie interesował mnie za bardzo inny kierunek. Kiedy się dostałam bardzo szybko okazało się, że to była zdecydowanie najlepsza decyzja jeśli chodzi o studia, jaką mogłam podjąć. Po prawie pięciu latach mogę śmiało powiedzieć, że studia w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych nie tylko pozwoliły rozwinąć moje zainteresowania związane z Ameryką (głównie ze Stanami Zjednoczonymi, ale jak wkrótce się okazało - Kanada i Ameryka Łacińska są równie fascynujące!), ale przede wszystkim miałam okazję poznać wielu wspaniałych ludzi, którzy podzielali moje zainteresowania i okazali się być świetnymi przyjaciółmi. W trakcie studiów licencjackich i magisterskich miałam okazję współpracować ze świetnie wykwalifikowaną kadrą, która nie tylko doskonale zna się na tym co robi, ale także jest otwarta na studentów, nie tworzy barier i jest zawsze gotowa pomóc. Koniecznie trzeba też dodać, że oprócz cudownej kadry mamy też wspaniały sekretariat - najlepszy na całym UJ, każdy to potwierdzi! Oprócz tego studenci mogą też angażować się w działalność licznych kół naukowych. Sama miałam przyjemność przez pięć lat być aktywnym członkiem Koła Naukowego Amerykanistyki UJ, dzięki czemu udało mi się rozwinąć – miałam także okazję brać udział w wielu towarzyskich imprezach organizowanych przez Koło, co udowadnia, że w naszym Instytucie również mają miejsca wydarzenia pozanaukowe. Amerykanistykę będę twardo zachwalać już zawsze, bo nie ma takiego drugiego miejsca na całej uczelni. Dlatego powtarzam, że nie należy kierować się czystym pragmatyzmem, ale czasami pójść w kierunku tego co nas zainteresuje, bo dzięki temu ja i wielu moich przyjaciół poznanych w IAiSP będziemy niezwykle ciepło wspominać okres studiów.

» Przemysław Winzer: Amerykanistyka ujęła mnie prawie natychmiast swoją tematyką, bogactwem wydarzeń, postaci, idei, które miałem poznać by lepiej zrozumieć amerykańską historię i kulturę.

 

 

Rozpoczynając studia w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych, miałem już za sobą epizod studiowania zupełnie innego kierunku na zupełnie innej Uczelni. Doświadczenie to okazało się być bardzo pomocne, gdyż pozwoliło mi lepiej docenić wartość i wyjątkowość Instytutu, a szczególnie ludzi, którzy go tworzą. Mogłem wreszcie powiedzieć sobie – tak, to jest to co chcę robić, to jest wiedza, którą chcę zdobywać. Amerykanistyka ujęła mnie prawie natychmiast swoją tematyką, bogactwem wydarzeń, postaci, idei, które miałem poznać by lepiej zrozumieć amerykańską historię i kulturę. Ale to był tylko początek. Dopiero poznanie osób tu studiujących i pracujących sprawiło, że mogę szczerze przyznać, że była to najlepsza możliwa decyzja. Nie ma lepszych wykładowców. Nie ma sympatyczniejszych Pań z Sekretariatu. Nie ma bardziej pomocnych bibliotekarek (a samej bibliotece należą się osobne słowa pochwały). O tym, że nie ma fajniejszych studentów nie muszę wspominać – mam nadzieję, że przekonacie się o tym sami, wybierając studia w IAiSP. Tutaj zdobyłem wyjątkową wiedzę, tutaj poznałem wspaniałych ludzi, tutaj miałem szansę samorealizacji udzielając się w Kole Naukowym. Wreszcie tutaj mogłem spełnić jedno ze swoich największych marzeń, wyjeżdżając na stypendium do USA. Każdy student ma podobną szansę spełniania swoich marzeń i ambicji oraz zdobycia wyjątkowych doświadczeń. W tym miejscu, jak w żadnym innym, odczuwa się prawdziwą satysfakcję z jego współtworzenia. 

» Mateusz Kołakowski: Studia w IAiSP były wspaniałą przygodą, która niestety zleciała bardzo szybko

 

Z Instytutem Amerykanistyki i Studiów Polonijnych zetknąłem się po raz pierwszy w trakcie studiów licencjackich na innym kierunku w ramach tego samego wydziału, kiedy zdecydowałem się ubiegać o wyjazd do Australii w ramach stypendium Border Crossings koordynowanego właśnie przez IAiSP. Udało mi się zakwalifikować, a sprawny i miły przebieg procesu rekrutacji oraz wszelka pomoc ze strony pracowników Instytutu podczas pobytu na bardzo udanej wymianie sprawiły, że zechciałem związać się z nim na dłużej. Jako że już wcześniej interesowałem się kwestiami latynoskimi oraz rozpocząłem naukę języka hiszpańskiego, na studia magisterskie wybrałem Amerykanistykę ze specjalnością Ameryka Łacińska. Wybór okazał się być znakomity: w czasie pierwszego roku zgłębiłem fascynujące tematy w ramach przedmiotów kierunkowych oraz wybrane przeze mnie aspekty północnoamerykańskiego kręgu kulturowego, poprawiłem swoją znajomość języka hiszpańskiego oraz współorganizowałem i uczestniczyłem w wielu ciekawych wydarzeniach naszego Koła Naukowego. To wszystko było możliwe dzięki przemiłym i potrafiącym zarazić pasją wykładowcom, w tym zagranicznym, oraz zaangażowanym i energicznym koleżankom i kolegom.

Choć studiowanie przy Rynku, w samym sercu Krakowa było czystą przyjemnością, postanowiłem skorzystać także z możliwości wyjazdu na jedną z uczelni latynoamerykańskich. Kolejny raz dzięki pomocy pracowników Instytutu zostałem zakwalifikowany na wymianę, tym razem na rok w Santiago de Chile. Dzięki temu pobytowi nie tylko mogłem uzupełnić swoją wiedzę o perspektywę latynoską, ale także przeprowadzić badania terenowe do pracy magisterskiej oraz zwiedzić niemal połowę ogromnego kontynentu. Co ważne, sfinansowanie studiów i badań było możliwe dzięki szeregowi stypendiów dostępnych dla studentów. Ponadto wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych, w ramach którego działa nasz Instytut, jest jednym z najbardziej prężnych na UJ i oferuje także mnóstwo innych wyjazdów; ja skorzystałem m.in. z możliwości uczestnictwa w Szkole Letniej w Cambridge.

Studia w IAiSP były wspaniałą przygodą, która niestety zleciała bardzo szybko. Choć już ją oficjalnie zakończyłem, wciąż pozostaję w kontakcie z niektórymi poznanymi tam osobami
i współpracuję z Kołem Naukowym. Te dwa lata niezwykle poszerzyły moje horyzonty, dosłownie i w przenośni; pogłębiłem jedne pasje i zdobyłem inne, a także zobaczyłem kawał świata. Dzięki temu zrozumiałem lepiej nie tylko Amerykę, ale również siebie i swoje otocznie. Co więcej, jeszcze w trakcie studiów pojawiła się poważna propozycja pracy,
a także cały szereg pomysłów na może mniej poważne, ale bardzo ciekawe sposoby na życie.
Jeśli więc szukasz osobistego rozwoju, miłego otoczenia oraz nowych możliwości, studia latynoamerykańskie są stworzone dla Ciebie!

» Mateusz Ochał: Pojawiające się opcje stypendialne dają nie tylko szanse na zwiedzenie wielu zakątków świata, ale również badanie ich w określonym kontekście kulturowym.

 

W oczach świata zawodowego jestem przechrztą, banitą i lekkoduchem. Zrezygnowałem ze świetlanej przyszłości finansisty, zawodu poważanego, konkretnego i lukratywnego, na rzecz czegoś, co zawodu mi nie da. Niemniej z perspektywy czasu w moich oczach jestem zwycięzcą, stojącym na piedestale nonkonformistą, który zdecydował się kroczyć własną drogą rozwoju i omijać wytarte ścieżki, z których owoce już dawno zebrano. 

Obecnie jestem studentem III roku amerykanistyki. Te trzy lata studiów utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto podążać za własnymi zainteresowaniami, zamiast szukać ich na siłę gdzie indziej. Mój poprzedni kierunek dawał konkretne szanse zawodowe, niestety nie dawał poczucia samorozwoju, co jest niezbędne dla kogoś, kto w swoim życiu nie tylko ceni pieniądze, ale również spełnienie. Od pierwszego dnia studiów czuję trafność swojej decyzji. Czerpanie przyjemności z dobrego wykładu na uczelni nie powinno być wyjątkiem, ale regułą. Tej regule w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych hołubią niemal każdego dnia, bez względu na porę roku.

Amerykanistyka w IAiSP to wspaniałe wykłady i fakultety dotykające niemal każdego aspektu kultur obu Ameryk i ich wpływu na świat (oraz vice versa), nie mówiąc już o rodzimej i zagranicznej kadrze akademickiej złożonej z pasjonatów, którzy na swoich zajęciach nie raz i nie dwa zaszczepią w Was część swojej miłości. Każdy,  kto stara się zrozumieć świat, znajdzie na tym kierunku odpowiedź na nurtujące go pytania.

Poznawanie kultur pozostałoby jedynie teorią, gdyby nie realne możliwości, które daje studiowanie na amerykanistyce. Pojawiające się opcje stypendialne dają nie tylko szanse na zwiedzenie wielu zakątków świata, ale również badanie ich w określonym kontekście kulturowym. Kiedy miałem sposobność uczestniczyć w realizowanym przez nasz Instytut projekcie, historia segregacji rasowej w USA pomogła mi zrozumieć etniczne problemy dotykające australijskich Aborygenów. Liczne wykłady gości z zagranicy dają zupełnie nowe spojrzenie na sprawy, o których wydawać by się mogło, mamy ugruntowaną już opinię. Akademicka wartość wydarzeń kulturalnych organizowanych w IAiSP w magiczny sposób łączy się ze sferą towarzyską, która poprzez mnogość eventów i ich charakter jest wyjątkowo bogata. Za przykład niech posłużą amerykańskie wybory prezydenckie, które oprócz szansy poznania programów poszczególnych kandydatów, dają możliwość spotkania się w gronie studentów i profesorów w mniej zobowiązującej atmosferze.

Podsumowując, nie jestem w stanie przecenić wartości wiedzy, jaką zdobyłem w ciągu ostatnich trzech lat, informacji, które, przydają się na każdym kroku.

Poznanie świata w połączeniu z zagranicznymi wyjazdami, w których mogłem uczestniczyć podczas moich studiów, otworzyła mnie na innych. Pokazała, że zamykając się w swoim kręgu kulturowym, tracimy jakąś część siebie, bo żaden naród nie jest samotną wyspą, i podlega nieustannym przemianom, tak wewnętrznym, jak i w ogromnej mierze zewnętrznym. Studia amerykanistyczne dały mi solidną podstawę, na której mogę budować swoje spojrzenie na świat. Obecnie jestem na etapie aplikowania na studia w Danii, na kierunku „Global Refugee Studies". Gdyby nie moje obecne studia, nie byłbym w stanie w pełni pojąć i skrupulatnie ocenić procesów migracyjnych które, mam nadzieję, przyjdzie mi analizować.

» Magda Lisińska: Cieszę się, że dowiedziałam się tak wiele o kulturach prekolumbijskich (które, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie sprowadzają się jedynie do Inków, Majów i Azteków), religiach latynoamerykańskich czy ruchach społecznych.

 

Wybrałam studia latynoamerykańskie ze względu na wieloletnie zainteresowanie regionem Ameryki Łacińskiej, szczególnie zaś wszystkim co argentyńskie. W zamyśle miał to być dla mnie kierunek czysto hobbystyczny, stanowiący dopełnienie mojej dotychczasowej ścieżki naukowej oraz formę zorganizowania sobie wolnego czasu. Studiowanie w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych utwierdziło mnie jednak w przekonaniu, że podjęłam najlepszą decyzję. Po prawie roku studiów jestem przekonana, że rozwijanie własnych zainteresowań ma sens i że warto robić to, co sprawia człowiekowi przyjemność. Dzięki latynoamerykanistyce każdego dnia mam szansę spotykać się z ludźmi podzielającymi moje pasje, dla których Ameryka Łacińska jest czymś więcej niż tylko kierunkiem studiów.

Niewątpliwym atutem kierunku jest wysoki poziom zajęć, prowadzonych przez przesympatycznych wykładowców, będących nie tylko ekspertami w sprawach związanych z Ameryką Łacińską, ale równocześnie wielkimi pasjonatami, czerpiącymi przyjemność z przekazywania studentom swojej wiedzy. Dzięki bogatej ofercie przedmiotów fakultatywnych dostępnych dla wszystkich studentów, Instytut otwiera przed nami możliwości wyspecjalizowania się w konkretnej, interesującej nas dziedzinie, ale też lepszego poznania anglojęzycznych państw amerykańskich – Stanów Zjednoczonych i Kanady, co osobiście postrzegam jako wielki plus.

Studiowanie latynoamerykanistyki pozwala mi nie tylko usystematyzować posiadaną już wiedzę, ale również poszerzyć ją o kwestie, na które pewnie nigdy nie znalazłabym czasu, gdybym zajmowała się Ameryką Łacińską jedynie na własną rękę. Cieszę się, że dowiedziałam się tak wiele o kulturach prekolumbijskich (które, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie sprowadzają się jedynie do Inków, Majów i Azteków), religiach latynoamerykańskich czy ruchach społecznych. Żaden inny instytut nie dałby mi takiej możliwości!

 

» Mateusz Głowacz: Czy można sobie wyobrazić lepsze miejsce na studiowanie niż serce krakowskiego Rynku?

 

Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do wielkich polskich uniwersytetów, tym bardziej iż mam doświadczenia bardzo udanych studiów na małych uniwersytetach w Polsce i na świecie. Ale IAiSP UJ całkowicie zmienił moje postrzeganie tego tematu. Poprzez swoją kameralność i szczególny klimat Instytut stał się dla mnie prawdziwą perłą Uniwersytetu Jagiellońskiego i niezwykle wyjątkowym miejscem – teraz już moim miejscem. Przede wszystkim można spotkać tu prawdziwych pasjonatów – zarówno wykładowców, jak i studentów. Takie otoczenie ogromnie rozbudza kreatywność i aktywne działanie. Co jest niezwykle istotne, działania te znajdują konkretne wsparcie na każdym instytutowym szczeblu. Pewnie dzięki temu Instytut jest tak bogaty w wydarzenia naukowe i kulturalne.
Jest to zatem świetne miejsce do nawiązania szerokich kontaktów międzynarodowych, które wraz z nabytymi umiejętnościami projektowymi i organizatorskimi ogromnie podnoszą kapitał społeczny młodych ludzi jeszcze przed ich wejściem na rynek pracy.

A same studia latynoamerykańskie? Jak dla mnie miód! W końcu profesjonalnie zacząłem pogłębiać swoją pasję do Ameryki Łacińskiej. A kadra naukowa rozbudza ją jeszcze bardziej. To świetni eksperci, którzy sami nieustannie poszerzają swoje naukowe horyzonty. Bo Ameryka Łacińska urzeka i wciąga całkowicie!

A ponadto, czy można sobie wyobrazić lepsze miejsce na studiowanie niż serce krakowskiego Rynku?

» Marta Antosz: Liczne konferencje oraz wykłady gościnne, program ERASMUS, możliwość podjęcia zajęć fakultatywnych wraz ze studentami TransAtlatic Studies (TAS), oraz cykliczne barwne wydarzenia, takie jak: Festiwal Kultury Kanadyjskiej, Dni Kultury Amerykańskiej, Noc Wyborcza, Thanksgiving, czy St. Patrick's Day stały się już tradycją naszego kierunku.

 

Swoją przygodę z amerykanistyką rozpoczęłam w roku 2008. Idąc na studia, znalazłam pasję. Dlaczego warto wybrać Instytut Amerykanistyki i Studiów Polonijnych? Przede wszystkim dlatego, że zajęcia prowadzone są na bardzo wysokim poziomie, a wykładowcy są nie tylko wybitnymi specjalistami, ale prawdziwymi pasjonatami (a jak wiadomo pasja może być „zaraźliwa")! Wszyscy studenci mogą aktywnie włączyć się w życie naukowe oraz studenckie. Liczne konferencje oraz wykłady gościnne, program ERASMUS, możliwość podjęcia zajęć fakultatywnych wraz ze studentami TransAtlatic Studies (TAS) oraz cykliczne barwne wydarzenia, takie jak Festiwal Kultury Kanadyjskiej, Dni Kultury Amerykańskiej, Noc Wyborcza, Thamksgving czy St. Patrick's Day stały się już tradycją naszego kierunku. Dynamicznie działające koła naukowedają możliwość nei tylko rozwijania zainteresowań, ale rónież sprzyjają zawiązywaniu przyjaźni. 

Amerykanistyka to nie tylko studia, to sposób bycia i styl życia. Studia zachęciły mnie do dalszego zgłębiania tematyki związanej ze stosunkami międzynarodowymi i studiami strategicznymi oraz do podjęcia kolejnych studiów, a teksty czytane do zajęć stały się początkiem mojej własnej przygody z konferencjami naukowymi oraz pisaniem artykułów. Ponadto lata spędzone w IAiSP, zawiodły mnie „wprost" na kontynent afrykański. Czy to możliwe? Oczywiście! Amerykanistyka poszerza bowiem horyzonty, tworzy sieć połączeń, otwiera nowe możliwości, jest podróżą w przeszłość, ale przede wszystkim w przyszłość.

» Maja Tęcza-Hefe: Bliska współpraca z Konsulatem Amerykańskim w Krakowie pozwala na korzystanie z zasobów naukowych Konsulatu, a niekiedy również współpracę w ramach stażu.

 

Wybrałam studia w IAiSP przypadkiem. Po pierwszym tygodniu okazało się, że był to dla mnie idealny wybór. Studia od samego początku były bardzo ciekawe i wymagające. Dały mi szansę na poszerzenie wiedzy na temat Stanów Zjednoczonych, Kanady, a wykłady fakultatywne umożliwiły zapoznanie się z kulturą i podstawowymi zagadnieniami Ameryki Łacińskiej (dotyczące na przykład Meksyku czy Kuby). 

Ale zajęcia to nie jedyny pozytywny aspekt Wydziału. Kultury amerykańskie poznawałam również dzięki tematycznym imprezom organizowanych przez koła naukowe oraz Instytut. Dni Kultury Amerykańskiej, tematyczne konferencje dotyczące zagadnień politycznych czy obchodzenie amerykańskich świąt narodowych powodują, że studenci zdobywają nie tylko wiedzę, ale mogą także poczuć kulturę . 

Dla studentów, którzy są zainteresowani wyjazdami zagranicznymi Instytut oferuje nie tylko stypendia w ramach programu ERASMUS, ale również wymianę z uczelniami w Stanach Zjednoczonych. Bliska współpraca z Konsulatem Amerykańskim w Krakowie pozwala na korzystanie z zasobów naukowych Konsulatu, a niekiedy również współpracę w ramach stażu. 
Studia w IAiSP poszerzają wiedzę, pozwalają poznawać ciekawych ludzi, a znakomita kadra naukowa zapewnia wysoki poziom kształcenia.

 

» Andrzej Kotarski: Ćwiczenia przy kawie, gra w piłkę z Dyrektorem Instytutu, rozmowy o pozaakademickich zainteresowaniach na korytarzu – właśnie bliskość z pracownikami sprawiła, że pełne 5 lat studiów amerykanistyki zleciało jak za mrugnięciem oka.

 

Amerykanistyka była wyborem zainteresowań i ciekawości tematu, znacznie bardziej niż sztywnym przygotowaniem pod karierę zawodową. Nie rozczarowałem się. Kompetentni i przy okazji bardzo przystępni pracownicy Instytutu otworzyli mi horyzonty w kierunkach wcześniej zupełnie nieznanych. Jednak IAiSP to przede wszystkim rzeczy unikalne na akademickiej ścieżce. Od przyjaznego sekretariatu (legendy o kłopotach z administracją znam tylko z innych kierunków), po półoficjalne rozmowy z wykładowcami po zajęciach. Ćwiczenia przy kawie, gra w piłkę z Dyrektorem Instytutu, rozmowy o pozaakademickich zainteresowaniach na korytarzu – właśnie bliskość z pracownikami sprawiła, że pełne 5 lat studiów amerykanistyki zleciało jak za mrugnięciem oka. Naukowe doświadczenia pchnęły mnie w kierunku studiów doktoranckich i perspektyw pracy akademickiej. Cóż, po prostu żal odjeżdżać...

» Kamil Turecki: Obecnie jestem dziennikarzem. Pracuję w Redakcji Wiadomości portalu Onet.

 

Przygoda z amerykanistyką rozpoczęła się w 2007 roku i trwała pełne pięć lat. Przez ten czas poznałem wielu ciekawych ludzi pełnych pasji. Jedni byli zainteresowani amerykańską polityką i stosunkami międzynarodowymi, inni teatrem, filmem, popkulturą, jeszcze inni wszystkim po trochu. Łączyło nas jedno – niebezkrytyczne zamiłowanie do Ameryki Północnej. Atutem amerykanistyki na UJ jest młoda i prężnie działająca kadra doktorów i profesorów (również z USA), która dzięki swojemu doświadczeniu potrafi przekazać studentom wiedzę w ciekawy i przystępny sposób. Do tego stopnia, że czując przy tym magię krakowskich zakamarków nieraz przenosiliśmy dyskusje akademickie również do pobliskich kawiarni. O to nie było trudno, ponieważ Instytut mieści się na Rynku Głównym. Największym plusem amerykanistyki jest szeroki wachlarz fakultetów, w tym wiele w języku angielskim. Każdy z Was może wybrać sobie swoją ścieżkę studiowania zgodnie z własnymi zainteresowaniami.

Obecnie jestem dziennikarzem. Pracuję w Redakcji Wiadomości portalu Onet. Wiedza z amerykanistyki przydała mi się, zwłaszcza przy wyborach prezydenckich w USA w roku 2012. Owocem pracy był jeden z najpopularniejszych wówczas blogów wyborczych w Polsce – Obama vs. Romney wyświetlony przez miesiąc ponad 4 mln razy. Oto przeprowadzone przeze mnie wywiady:

  • Howard Wasdin – jeden z najlepszych snajperów świata, były członek elitarnej jednostki komandosów SEAL Team Six
  • Stephen Templin – współautor bestsellera „New York Timesa" Snajper: opowieść komandosa SEAL TEAM SIX
  • George Esper – jeden z najpopularniejszych reporterów wojennych z Wietnamu i Iraku, dziennikarz agencji Associated Press
  • Marcin Wrona – korespondent „Faktów" TVN w Waszyngtonie
  • Dorota Warakomska – dziennikarka, autorka książki Droga 66

Pasja, którą zarazili nas wykładowcy, sprawia, że stale i na bieżąco pogłębiam wiedzę na temat Ameryki Północnej. Postaram się przelać ją na papier tak, by w najbliższym czasie powstały ciekawe artykuły na stronach Onetu. Zatem – stay tuned!

Pamiętajcie, marzenia nie są po to, by po prostu były, ale po to, by je spełniać. Tu i teraz. Zapraszam na mój profil oraz stronę poświęconą Sprawom Zagranicznym.

 

» Dawid Przywalny: Młodzi doktorzy pełni naukowej pasji, którzy spędzili wiele miesięcy na praktykach i stażach na najlepszych amerykańskich uczelniach stanowią nową jakość naszego Uniwersytetu.

 

W swoim akademickim epizodzie studiowałem na trzech kierunkach, prowadzonych w trzech różnych Instytutach, w ramach dwóch Wydziałów UJ. Zapoznałem się z opiniami moich przyjaciół i kolegów, którzy podzieli się ze mną swoimi doświadczeniami i mogę więc z czystym sumieniem, z prawą ręką na Biblii, a lewą uniesioną w górze przyznać IAiSP laur zwycięstwa. Studenci amerykanistyki mają wyjątkowe szczęście współpracować z najlepszą kadrą wykładowców. Młodzi doktorzy pełni naukowej pasji, którzy spędzili wiele miesięcy na praktykach i stażach na najlepszych amerykańskich uczelniach stanowią nową jakość naszego Uniwersytetu. Wspierani przez doświadczonych profesorów tworzą zespół, który już od pierwszych zajęć buduje przyjacielską więź na zasadach relacji Uczeń-Mistrz. Równie wielką siłą i zaletą IAiSP jest mnogość kursów fakultatywnych poświęconych fascynującym tematom. Pozwolę sobie wymienić tylko kilka z nich: Telewizja amerykańska, Stand-up comedy – Ameryka w krzywym zwierciadle, Amerykański sposób prowadzenia wojny, Proces amerykański – teoria i praktyka, U.S. History of the 1960s, Things too shameful to be named. History of sexuality in the United States. Warto zaznaczyć, że wiele z nich jest prowadzonych w języku angielskim, w tym przez wykładowców pochodzących z USA. Na koniec nie sposób nie wspomnieć o prężnie działającym środowisku studenckim aktywnie uczestniczącym w pracach kół naukowych. Po zajęciach spędzonych w salach budynku przy Rynku Głównym 34 wielokrotnie udawaliśmy się do jednego z dziesiątek krakowskich pubów. Przy kawie, herbacie czy piwie kontynuowaliśmy dyskusję na temat amerykańskiej polityki, muzyki, kinematografii czy komiksów. Zazdroszczę Wam przyszli studenci amerykanistyki. Wszystkie te magiczne chwile są dopiero przed Wami.